Rabarbar jest wszędzie. Odezwały się w nas dziecięce lata i wspomnienia mamowego kompotu i ciasta drożdżowego z rabarbarem prosto z ogródka. Ogródka co prawda nie mamy, ale mamy rabarbar. Wybraliśmy (oczywiście) drugą ze wspomnianych opcji.
Korzystaliśmy ze strony Kwestia Smaku
Składniki na ciasto:
- 1 szklanka mleka
- kostka maszła (200 gram)
- 1 szklanka cukru
- 4 szklanki mąki
- 4 jajka
- pół kostki świeżych drożdży (50g)
- trochę ponad pół kostki masła
- 0,3 szklanki cukru
- 0,6 szklanki mąki
Przygotowanie:
Masło, mleko i cukier rozpuszczamy w rondelku. Do powstałej ciepłej masy (a właściwie cieczy) dodajemy jajka, miksujemy razem, dodajemy pokruszone drożdże i odstawiamy przykrywając szmatką a jakieś 2 godziny. Wszystko powinno się w tym czasie ładnie spienić. Po tym czasie dodać mąkę i wyrobić masę. Jest naprawdę kleista, wiec naprawdę dobrze jest użyć w tym celu miksera. Całość przekładamy do posmarowanej masłem formy. Posypujemy pokrojonym rabarbarem.
Robimy kruszonkę: na patelni roztapiamy masło, dodajemy cukier. Kiedy zaczyna się rumienić dodajemy mąkę i mieszamy. Odkładamy na bok, aby chwilę przestygła. Następnie posypujemy nią ciasto i wstawiamy do piekarnika na ok. 180-200stopni (ciężko powiedzieć jaka temperatura będzie najlepsza dla prawdziwego piekarnika, ponieważ my mamy tylko piekarnik elektryczny z Lidla i żadne wytyczne z przepisów go nie dotyczą. Trzeba po prostu kontrolować wypieki i sprawdzać co jakiś czas.)
Kiedy wierzch się zarumieni, a całość przejdzie próbę patyczka ( czyli wbity patyczek będzie czysty) Ciasto jest gotowe.
Smacznego!